Kradzież tekstów w Internecie

Dodano: 21.03.2013

„Skoro znalazłem to w Internecie – to chyba nie jest żadna tajemnica i mogę rozpowszechniać, prawda?” – z takim myśleniem spotykamy się coraz częściej. Warto jednak wiedzieć, że w przypadku kradzieży tekstów, zamieszczanych w Internecie, osoba z nich korzystająca nie jest bezkarna.

„Ctrl + C – Ctrl + V” to technika bardzo powszechnie stosowana. Uczniowie kopiują wypracowania, studenci referaty i fragmenty prac magisterskich, właściciele portali tematycznych kopiują artykuły, związane z ich działalnością, sprzedawcy kopiują całe opisy przedmiotów. Długo moglibyśmy wyliczać. Technika „Kopiuj wklej” pozwala na zaoszczędzenie sporej ilości czasu, siły oraz pieniędzy, dlatego jest tak bardzo popularna. Jednak to, że zjawisko jest powszechne nie oznacza, że zgodne jest z prawem. Prawo autorskie działa również w tak elastycznej przestrzeni, jaką jest Internet.

Tekst również jest utworem. Niezależnie od tego, czy będzie to opowiadanie, czy artykuł, nikt nie może bezprawnie kopiować takiego tekstu. Artykuł internetowy bez wątpienia jest utworem. Pomimo, że artykuł zawiera często wiele faktów, nie powinien być mylony z krótką notatką prasową. Autor artykułu wkłada w jego powstanie własną inwencję twórczą oraz nadaje mu indywidualne cechy, charakterystyczne dla samego twórcy. Niemożliwym jest napisanie takiego samego artykułu przez inną osobę. Dziś często spotykamy kopie artykułów w Internecie. Jest to oczywiście zachowanie bezprawne, o ile nie opiera się o prawo do cytatu, przedruku, czy innego uzasadnionego publikowania tej treści. Jedno jest pewne – prowadząc portal tematyczny, kopiowanie artykułów z innego portalu może być bardzo korzystne, jednak nie na długo. Możemy być niemal pewni, że autorzy tychże artykułów upomną się o swoje.

Jak już pisaliśmy w artykułach dotyczących praw autorskich, za ich łamanie grozi odpowiedzialność cywilna. Po pierwsze autor ma prawo żądać zaprzestania korzystania z jego tekstów, a po drugie, może zażądać nawet trzykrotnego wynagrodzenia za zamieszczenie jego tekstu! Dlatego kopiowanie pomimo iż jest działaniem, na które poświęcić należy niewiele czasu, może okazać się zupełnie nieciekawe w skutkach. Pisaliśmy również o tym, że za łamanie prawa autorskiego grozi także odpowiedzialność karna, czyli nawet pozbawienie wolności do lat dwóch. Poza konsekwencjami przewidzianymi przez prawo, należy również brać pod uwagę możliwość zostania wyśmianym i skreślonym z listy „poważnych użytkowników Internetu”. Kopiowanie tekstu i podpisywanie się pod nim własnym nazwiskiem może na zawsze przekreślić wiarygodność, gdy oszustwo zostanie zdemaskowane.

Podsumowując, dziś tekst, a w szczególności artykuł, pod którym pojawia się jawny podpis jego autora jest jednym z najczęściej kopiowanych tekstów. Dlatego warto wiedzieć, że w przypadku, gdy autor znajdzie swój własny tekst na innym portalu internetowym, ma prawo domagać się zapłaty za jego umieszczenie. W związku z tym przed zastosowaniem teorii „kopiuj wklej” lepiej porządnie się zastanowić, czy warto?

www.SystemPrawa.pl