Czy trzeba płacić za odtwarzanie muzyki?

Dodano: 29.03.2013

Wydawałoby się, że odtwarzanie muzyki oraz koszty z tym związane to sprawa bezdyskusyjna. Prawda jest taka, że muzyka puszczana w sklepach, pubach, imprezach czy na karaoke musi być opłacona.

Dzieje się tak dlatego, że w wymienionych wyżej miejsca jest traktowana jako źródło dochodu, np. ludzie przychodzą na karaoke pośpiewać lub relaksują się na basenie w rytmie melodii z głośników. Nikt nie musi tłumaczyć jak zbawienny wpływ ma na życie, stąd tak wielu kierowców słucha jej w drodze.

Aby wszystko było zgodne z prawem należy sporządzić umowę z konkretną organizacją. A tak naprawdę z co najmniej trzema (STOART, SPAW, ZAIKS, ZPAV). Organizacje zbiorowego zarządzania przyjmują składki za odtwarzanie muzyki według określonej taryfy. Nie jest ona jednak usystematyzowana, dlatego czekają na konkretne ustalenia Komisji Prawa Autorskiego.

Aktualnie wysokość składki zależy od określonych w umowie parametrów takich jak metraż pomieszczenia, ilość mieszkańców miejscowości, średni utarg itd.

Należy pamiętać, że każda okazja do zarobku, wynikająca pośrednio lub bezpośrednio z puszczania muzyki, skłania do regulowania należności. Nawet w takich miejscach jak fryzjer, gabinet masażu czy centrum handlowe. Często korporacje celowo wybierają konkretne gatunki muzyczne i łączą z branżą. Badania marketingowe wskazują, że muzyka ma ogromny wpływ na generowane zyski (szczególnie w sklepach odzieżowych).

Taka sama reguła obowiązuje w przypadku koncertów lub imprez masowych. Składka wynosi 10% honorarium zespołu lub zysku danej imprezy.

Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć jak istotne jest cykliczne opłacane należności. W przypadku, gdy przedsiębiorca, zespół lub organizator nie zastosują się do ustaleń, wówczas obarczeni zostaną karą. Na początku jest to jedynie upomnienie i zwiększenie raty, a z czasem może oznaczać ogromne mandaty nawet do kilkunastu tysięcy złotych.  Oprócz kar osoba odpowiedzialna za nielegalne odtwarzanie muzyki może trafić do więzienia nawet na 5 lat.

Justyna Błahut